środa, 15 czerwca 2016

CONNECTED nr 2/2016 (11)Autor: Norbert Cała

„Muzyka wpływa na uszlachetnienie obyczajów” – tak o muzyce pisał Arystoteles już dwa i pół tysiąca lat temu. Miłośnikiem tej tezy był Jerzy Waldorff, którego felietonom w „Polityce” zawdzięczamy swojskie powiedzenie „Muzyka łagodzi obyczaje”. Czy oby na pewno w dzisiejszym, tak bardzo zróżnicowanym muzycznie świecie?

Uzupełniając listę gatunków muzycznych, można dojść do wniosku, że mamy ich teraz więcej niż reklam z Lewandowskim. Mamy jazz i wiele jego odmian, mamy rock i jego nurty. Mamy pop, mamy hip-hop. Jest grunge, heavy metal, blues, country, reggae (także to polskie), ska, soul i folk. Jest muzyka elektroniczna, dance i filmowa. Wszystko w wielu stylach i odmianach. Pozwala to nam znaleźć ulubiony styl i niekiedy tak mocno się z nim identyfikujemy, że odrzucamy pozostałe gatunki i ich fanów. Zapominając przy tym, że muzyka ma wspólne źródło.

Slash grający najbardziej rozpoznawalne riffy gitarowe, Eric Clapton nucący „Laylę” dla swojej skrytej miłości, czy DJ remiksujący popowe kawałki na otwarciu EURO – wszyscy wywodzą swoją twórczość z muzyki klasycznej. Gdy Arystoteles pisał o uszlachetnianiu obyczajów, Grecy nie rozróżniali gatunków. Nie mieli się więc o co kłócić, tak jak my dzisiaj. W obrębie jednej rodziny trudno dziś znaleźć wykonawcę, który podobałby się i babci, i mamie, i córce. Trudno znaleźć piosenkę, której z uśmiechem słuchać będą trzy pokolenia. A i w obrębie jednego pokolenia różnice w gustach są na tyle duże, że często pojawiają się muzyczne i ideologiczne konflikty. Trudno wtedy mówić o łagodzeniu obyczajów.

Inaczej sprawa wygląda, gdy będziemy obserwować fanów tylko jednego gatunku. Dostaniemy wtedy niemal idylliczny obraz społeczeństwa. Tu znikają wszelkie bariery. Nie liczy się wiek, płeć, orientacja seksualna, kolor skóry czy ulubiona potrawa. Fani jednoczą się, by wspólnie słuchać ulubionych dźwięków. Można to zaobserwować na koncertach i licznych letnich festiwalach muzycznych.

Co roku w czasie wakacji jest ich bez liku, dlatego wybraliśmy dla Was te najlepsze. Przetestowaliśmy sprzęty do słuchania muzyki i serwisy streamingowe. Opowiadamy o własnych wspomnieniach związanych z piosenkami i koncertami. Bo muzyka jest po to, by się nią dzielić. I wtedy faktycznie można powiedzieć, że łagodzi obyczaje.

Michał Zieliński

Owocnej lektury, znajdziecie Nas na FacebookuTwitterze, w Google Play oraz w AppStore!

Pobierz ten numer:

Zostaw nam swój adres mailowy, a poinformujemy Cię o kolejnym numerze naszego magazynu.